:)

niedziela, 30 grudnia 2012

nowy rok.


Tak więc żegnamy stary rok...
Pisze post dzień wcześniej ponieważ wiedziałam, że nie będę mieć jutro zbytnio czasu.
od 10 zaczynam wielkie przygotowania choć o 19 dopiero wyjeżdżam.

Chciałam życzyć wam szczęśliwego nowego roku i udanego sylwestra.
Oby wszystkie wasze noworoczne postanowienia się spełniły, żeby był to najlepszy rok w waszym życiu, pełny nowych doznań, nowych przyjaźni, miłości... Na prawdę życzę wam wszystkiego co najlepsze.



Chciałam pobawić się w podsumowanie roku...
Nie należał on do najgorszych ale do najlepszych również nie... 
Jak zwykle popełniłam pare błędów których gorzko żałowałam, ale na szczęście miałam osoby które potrafiły mnie z tego wyciągnąć, jak zwykle ktos musiał mi pomagać.
Poznałam wiele wspaniałych osób, których nie zapomne do końca życia, przeżyłam parenaście zajebistych imprez, odnowiłam stare przyjaźnie, które dobrze na mnie wpływają... 
Czy ja się zmieniłam... nie mam pojęcia... chyba nie... nadal jestem tak samo naiwna, nadal przejmuje się rzeczami błachymi... nadal jestem egocentryczką wpatrzoną w czubek swojego nosa... choć gdy potrzeba umiem zza niego wyjrzeć... 
Moje jedyne noworoczne postanowienie  to, to by w końcu przyznać się najważniejszej osobie w moim życiu do błędów które popełniłam kiedyś a nie mam odwagi jej o tym powiedzieć... Może to pomogłoby mi w końcu o tym zapomnieć, pomogłoby mi pójść dalej...czasami na prawdę mam ochote stanąć naprzeciw niej i powiedzieć jaka byłam zanim na nowo mnie poznała, ale nie potrafie...



Ja i chłopcy z 1d życzymy wam jeszcze raz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :))

troche mojego dnia i pierwszy wywiad :)

 Cześć...
Dzisiejszy poranek był dla mnie męczarnią... poszłam przecież spać ok 1 rano a o 8.30 mama już mnie budziła bo trzeba jechać na działke pomóc sprzątać... więc grzecznie wyszłam spod ciepłej kołderki, zjadłam śniadanie i razem z mamą i psem wsiadłam do samochodu udając się w stronę mojej wioski.
Mama straszyła mnie ogromem pracy, a ja gdy tylko dojechałam położyłam się w łóżku w moim pokoju i spałam sobie do 12 ;p Później wzięłam się za pracę, czyli odkurzyłam salon, bo tata zakładał panele, pomalowałam jedną ścianę, pozamiatał podłogi do góry i umyłam ją, i to by była wszystko. Koło 15 zamówiliśmy jakieś jedzenie i pojechałam z psem do domu zostawiając tam rodziców ;p

Teraz słucham sobie płyty LemON która jest ŚWIETNA ! Przy najbliższej okazji muszę ją sobie zakupić.
Wreszcie mamy porządny polski zespół... dłuugo na to czekałam :)

***


Teraz czas na pierwszy wywiad
Bardzo dziekuje Paulinie za szybką odpowiedź :)


1.Imię, wiek i skąd pochodzisz ?
Nazywam się Paulina i jestem siedemnastolatką z małej miejscowości w centralnej Polsce.
2. Twoje hobby ? i dlaczego robisz akurat to.
Moje hobby zmieniają się razem z wiekiem. Gdy byłam mała,moim hobby przez długi czas był taniec. Obecnie mam kilka hobby. Rysowanie, pisanie wierszy, spotkania z przyjaciółmi, a także postcrossing. Dlaczego akurat takie pasje,a nie inne ? Głównie dlatego,że pomagają mi się odstresować, rozwijają kreatywne myślenie,a także pozwalają rozwijać kontakty z ludźmi i umożliwiają poznanie wielu ciekawostek.
3. Największa wada ? i dlaczego nie lubisz w sobie akurat tego
Największa wada ? W sumie składam się w 90% z wad. Ale największą jest chyba brak pewności siebie. Z góry zakładam,że wszystko czego jest dotknę jest porażką i nie staram się nawet próbować,bo i po co z takim nastawieniem?...
4. Masz jakiegoś idola ? Osobę z której bierzesz przykład? Jeśli tak to kim on jest i co zmienił w Twoim życiu
Idola nie mam i raczej nigdy nie miałam. Muzycznie,książkowo czy filmowo skaczę przysłowiowo z kwiatka na kwiatek. Ale jeśli mowa o osobie,która zmieniła moje życie,to myślę że jest to mój chłopak.Jego pojawienie się na horyzoncie wiele zmieniło we mnie i nastawieniu do życia, a także przyniosła wiele dobrych emocji... i przede wszystkim szczęścia.
5. Czy masz ulubioną piosenkę ? Co Ci się w niej najbardziej podoba ?
.Moim ulubionym utworem było zawsze "River flows in you" . Ale utwory zmieniają się w moim sercu razem ze zmianami w życiu, ponieważ wiele z nich kojarzy mi się ze specjalnymi chwilami i jedną z wielu wyjątkowych osób,
6. Twój ulubiony film ? Dlaczego ten ?
Na tą chwilę moim ulubionym filmem jest "Prayers for Bobby", Jest to niezwykła historia o tym,jak ważna jest akceptacja przez najbliższe nam osoby. Z tego filmu każdy może wyciągnąć własną lekcję. Ja wyciągnęłam i lekcje i wnioski. Serdecznie polecam.
7. Jaką książke ostatnio przeczytałaś ? Opisz o czym była i jakie wywarła na Tobie wrażenie.
Szczerze mówiąc nawet nie pamiętam jaka książka była ostatnio w moich rękach. Dość dużo czytam i było ich ostatnio kilka. A obecnie czytam mało ciekawą książkę "Ekologia Środowisko Przyroda" na olimpiadę ekologiczną.
8. Opisz swój najlepszy i najgorszy dzień w życiu
.Najgorszy dzień w życiu ? Chyba jeszcze mnie taki nie spotkał. Najlepszy ? Myślę,że to będzie tegoroczny Sylwester. A do tej pory ? Myślę,że jest to 21.09.2011. Dlaczego akurat ten ? Pozostawię to dla siebie.
9.Twoja największa fobia ? coś czego się boisz i dlaczego.
.Mam wiele fobii i sama nie wiem jaka jest najgorsza. Ale chyba największa fobia to każdy strach, bo wywołuje wiele schiz.
10.Co byś zrobiła gdybyś miała milion zł i ostatni dzień życia ?
 Kupiłabym chłopakowi wymarzony fortepian, a przyjaciołom kilka drobiazgów,które chcieliby mieć, część dałabym też swojej kochanej rodzinie,a resztę oddałabym dzieciom z domów dziecka ( myślę że z połowa by dla nich została).

http://jetaimecamille.blogspot.com/
***





Teraz zabieram się za czytanie 4 części sagi Nieśmiertelni :)
Ktoś z was już przeczytał ową serie ??


Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))


JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !




PS. wymyśliłam wczoraj pewien cykl na blogu... otóż chodzi o to by chętne osoby zgłosiły się do mnie bym przeprowadziła z nimi wywiad.. wszystkim chętnym wyśle te same oryginalne pytania na mejla, a później umieszcze wszystkie wywiady w postach na blogu. Będę robiła tak często jak będę mogła wymyślając nowe pytania :) Więc błagam zgłaszajcie się. KAŻDY WYWIAD BĘDZIE PUBLIKOWANY :))



PS. BYŁABYM WDZIĘCZNA GDYBYŚCIE KLIKALI W REKLAMY NA BLOGU GDYŻ BIEDNE ZE MNIE DZIECIE ;PP




Ukryty w kłamstwach, wobec prawd, samych
Pisząc coś na kartkach starych
W imię tych ran nowych, które zadaję
Błagam, napraw mnie


sobota, 29 grudnia 2012

dzieciństwo


Cześć.
Dzisiaj wpadłam na pomysł by pokazać wam fotki gdy byłam mała.
Powspominać trochę i w ogóle
Także wyżej jest mała Charlie podczas posiłku haha, zawsze lubiłam pozować do zdjęć co z wiekiem niestety zniknęło haha. Zawsze robiłam dziwne miny, pozy i tylko czekałam az ktoś wyciągnie aparat. Gdy zobaczyłam to zdjęcie, od razu pomyślałam, że to nie mogło być z zaskoczenia... i miałam racje.. mama powiedziała mi, że ten posiłek był już skończyny i płakałam bo już nie chciałam ale gdy mama wyciągnęła aparat od razu złapałam widelec i udawałam, że jestem kochana i grzecznie wszystko zjem.
Czy wam też babcia zawsze wciskała jakieś jedzenie choć tego nie lubiliście ? Ja tak miałam. Moja mama i dwie ciotki to przeżyły. Otóż babcia robiła zawsze ochydną zupe mleczną z kożuchami... BLE... mówie wam to było okropne, albo pamiętam, ze od małego nie lubiłam pomidora... to babcia myślała, że się nie domyśle i robiła mi kanapki z szynka a pod nią wkładała pomidora, byle bym zjadła... a mądra Charlie gdy babcia nie patrzyła wszystko dawała psu HAHA.


Jak widzę na tym zdjęciu bujną fryzure mojego taty to chce mi się śmiać HAHA.
Zresztą ja nie wyszłam lepiej na tym zdjęciu... jakaś krzywa ta twarz, tata mi wcisnął chyba jakąś setke i się skrzywiłam haha.
Z tatą mam mnóstwo wspaniałych wspomnień, i z radością stwierdzam, że ten człowiek nic się nie zmienił... choć często mnie denerwuje i tak zawsze się z nim dogadam. Nawet teraz wiem, że zawsze mi pomoże mimo wszystko, i przekonałam się o tym nie raz.
Pamiętam jak zawsze w niedzielne poranki leciały bajki i o 7 rano wskakiwałam do łóżka rodziców włączałam telewizor i leżałam pomiędzy nimi, mama spała a tata ciągle się we mnie zaczepiał, łaskocząc mnie, albo robił mi bazy z poduszek i kołdry w których siedziałam i oglądałam owe bajki.
Tata zawsze tarmosił mnie jak pluszaka nie zważając na to, że ma milion razy więcej siły niż ja i zawsze z takich zabaw wychodziłam posiniaczona ale z wielkim uśmiechem na twarzy.


Mama, Mamusia, Mamitek...
Dla was też jest to najważniejsza osoba na świecie ?
Ja kocham swoją ponad wszystko, tyle przeszła a nadal jest tą samą wspaniałą osobą...
Kłóce sią z nia średnio raz dziennie, mimo to zawsze zawoła mnie na nasz serial i walnie swoją małą piąstką w ramie okazując, że już jej przeszło.
Pamiętam początek lata chyba gdy miałam 6 lat i mama bawiła się ze mną w gonito i wybiegła na podwórko a ja chyba nie miałam jeszcze dobrze rozwiniętego błędnika [ który do tej pory się w ogole nie rozwinął] i walnęłam jak długo na beton, i pierwszy dzień lata zaczęłam z porysowaną twarzą i kolanami HAHA.
Pamiętam jak się ze mnie śmiała kiedy za kanapą obcięłam sobie grzywkę i wyglądałam komicznie.
Albo jak zakładałam jej ubrania bawiąc się, że jestem mamusią i opiekowałam się lalkami, a mama była jedną z moich córek i pomagała mi w kuchni haha

Ojej płakać mi się chce gdy o tym myśle.



Ale byłam ogromnym dzieckiem haha zresztą to się nie zmieniło haha
Wiele z tych pluszaków na zdjęciu mam nadal na półkach <3


Tak o to tym śpiącym u babci na poduszce akcentem zakończę ten post który sprawił mi wiele radości !
Mam nadzieję, że wam sie podoba.
A jakie było wasze dzieciństwo ? Macie jakieś radosne wspomnienia ?


Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))


JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !





PS. wymyśliłam wczoraj pewien cykl na blogu... otóż chodzi o to by chętne osoby zgłosiły się do mnie bym przeprowadziła z nimi wywiad.. wszystkim chętnym wyśle te same oryginalne pytania na mejla, a później umieszcze wszystkie wywiady w postach na blogu. Będę robiła tak często jak będę mogła wymyślając nowe pytania :) Więc błagam zgłaszajcie się. KAŻDY WYWIAD BĘDZIE PUBLIKOWANY :))




a tu taka Ja teraz. Zmieniłam się ? hahaha.

Buziaki.
Pozdrawiam Charlie :)




piątek, 28 grudnia 2012

Tomorrow will be better

Mieliście kiedyś taką osobę dla której zrobilibyście wszystko?
Osobe która rozjaśniała wasz dzień, rozdmuchała wszystkie chmury na waszym ponurym niebie ?
To wspaniałe uczucie mieć kogoś takiego i ja ją mam.
Irena !

A teraz zapraszam serdecznie na jej bloga ! Na pewno wam się spodoba ! :)





zima




Cześć !
Zdjęcia jeszcze z zimowego spaceru z Górną, ale to juz ostatnie bo tak jak wspominałam nie było ich zbyt dużo ;p

Czy wam też ciśnie się na usta : Ładna wiosna tej zimy ?
Nie lubię takiego czegoś... jeśli jest zima to wyobrażam ją sobie zupełnie inaczej... wszędzie powinno byc pełno puszystego śniegu, mróz powinien nas szczypać w nosy... a nie, że budzi nas piękne słoneczko a na dwór można wyjść bez cieplutkich czapek i szalików. Oby lato nie zaskoczyło nas śniegiem haha

Mój dzień dzisiaj nie był zbyt ciekawy. Wstałam o 12 i razem z Ireną do 15 leżałyśmy przed telewizorem, później wziełyśmy się za sprzątanie ( chyba udało mi się ją namówić na założenie bloga JUPIX) no i przyszedł czas pożegnania :( zawiozłam ją do domu :( Nawet nie wiecie jak mi smutno i przede wszystkim cicho w tym domu jak makiem zasiał, nikt się ze mną nie śmieje z byle czego, nikt do mnie nie gada... w ogóle tak dziwnie jakoś bez niej ;p
Ale trudno na pewno zobaczymy się niedługo :) Przecież w poniedziałek sylwester...
Dacie wiare, że to już w poniedziałek ?
Zeszło roczny sylwester pamiętam jakby to było wczoraj a to już minął rok...
Nie wiarygodne, że ten czas tak szybko leci...
Wam też to tak szybko zleciało ??


 Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))


JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !


PS. wymyśliłam wczoraj pewien cykl na blogu... otóż chodzi o to by chętne osoby zgłosiły się do mnie bym przeprowadziła z nimi wywiad.. wszystkim chętnym wyśle te same oryginalne pytania na mejla, a później umieszcze wszystkie wywiady w  postach na blogu. Będę robiła  tak często jak będę mogła wymyślając nowe pytania :) Więc błagam zgłaszajcie się. KAŻDY WYWIAD BĘDZIE PUBLIKOWANY :))



czwartek, 27 grudnia 2012

zakupy, zakupy, zakupy


Cześć wszystkim.
Tak jak obiecywałam wybrałam się dzisiaj z Ireną na zakupy... miał byś trip po lumpeksach ale w naszym mały miasteczku nie wiadomo czemu wszystkie były zamknięte oO więc w końcu stwierdziłyśmy, że jedziemy do centrum. 
Uwielbiam wchodzić do sklepów i widzieć wielkie napisy SALE -50% ! :))
Kupiłam sobie dwie pary spodni, koszulkę i sukienkę, ale że nie jestem szafiarką to po co mam wam je pokazywac ? może kiedyś się przemogę i powstanie taki dział na tym blogu ;p


 A to robiła Irena kiedy ja siedziałam w przymierzalni ;pp
Kupiłam jej dodatkowy prezent na gwiazdkę, czyli śliczną sukienkę na studniówkę, taką jaka chciała :)
A co jej nie mogę niczego żałować :)


Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))


JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !



PS. wymyśliłam wczoraj pewien cykl na blogu... otóż chodzi o to by chętne osoby zgłosiły się do mnie bym przeprowadziła z nimi wywiad.. wszystkim chętnym wyśle te same oryginalne pytania na mejla, a później z wszystkich zgłoszonych osób wybiore najlepsze odpowiedzi i opublikuje wywiad na blogu ! Będę robiła tak tak często jak będę mogła wymyślając nowe pytania :) Więc błagam zgłaszajcie się, może wymyślę jeszcze jakąś dodatkową nagrodę dla zwycięzcy :))



Irena i Ja pozdrawiamy xDDD



środa, 26 grudnia 2012

święta, święta i po świętach...



No witamyyyy !
Jak mnie to denerwuje, że tyle przygotowań do tych świąt, tyle sprzątania a 3 dni minęło tak szybko, że nie zdążyłam zauważyć. 3 dni leżenia i ciągłego jedzenia... Przynajmniej u nas tak było... wstawałyśmy o 11, jadłyśmy, oglądałyśmy TV, a wieczorem leżąc w naszym łóżku ona czytała 3 część 50 twarzy Grey'a  a ja oglądałam odcinki El Barco ! i tak oto minęły nam święta. Nic ciekawego.
Jutro jednak zaczynamy żyć i wychodzimy na trip po lumpeksach :)
Zastanawiam się o czym mogę wam tu pisać, żeby było ciekawie, bo patrząc na statystyke to ten blog wcale wam się nie podoba :(
Ale nie chce robić kolejnego feszyn bloga ponieważ żadna ze mnie modowa królowa i nic mi na ten temat nie wiadomo, ani się tym nie interesuje. Nie będę też wstawiać zdjęć mojego ubioru bo byście się przestraszyli gdyż najczęściej chodzę ubrana jak szuszwol haha. Bluza, dżinsy, martensy i to wszystko co mi do szczęścia potrzebne. Mój fotograficzny bakcyl też się już wypalił więc nie mam pomysłu. Ale jeszcze pomyślę. Obiecuje, że coś tu zmienie.
Jeśli macie jakieś pomysły to podzielcie się nimi ze mną :)

Kończę i idę myśleć nad tym blogiem haha...

ps. nowy odcinek na live-in-barcelona
ps2. dostałam wczoraj 18 kartek :) DZIĘKUJE.


Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))


JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !