niedziela, 6 maja 2012
live in Barcelona
Znowu dawno mnie tu nie było, pewnie już nikt nie pamiętam że istnieje taki blog, ale to nic.. dobiłam do 15 tys odwiedzin więc postanowiłam to uczcić nowym postem.
Zdjecia takie sobie... wiem... ale dawno nie robiłam czegoś porządnego... powyższe zdjęcia są z voyage voyage z moją the best friend... którą kocham i która jest kimś dla kogo żyję...
Co u mnie ? hm... nic specjalnego... czytam, piszę, słucham... działo się ostatnio parę rzeczy które zawróciło mi na chwilę w głowie, ale na szczęście opanowałam sytuacje i już mam wszystko pod kontrolą... przecież byle kto nie będzie burzył mojego świętego czi hahaha xD
Nie długo też się wyprowadzam... moje kochane Dopiewo czeka za mną już tyle czasu...
wakacje najprawdopodobniej spędzę pół w Londynie pół w Barcelonie... więc zapowiadają się bardzo ale to bardzo pozytywne wakacje, których już nie moge się doczekać...
no dobra.. a tak na koniec to chciałam was serdecznie zaprosić na mojego bloga z opowiadaniem... które mam nadzieję skończyć a nie pozostawić tak jak poprzednie hue hue
piątek, 2 marca 2012
rape me
Ktoś mi ostatnio powiedział, że jestem jak Hana Montana. W sensie mam dwie twarze jak ona.
Ubieram się w koszulki z Nirvaną, noszę Martensy z flagą UK i czerwone rurki a w moich niebieskich słuchawkach słychać One Direction. Może i tak jest ale co z tego ? Ja się dobrze z tym czuje, nie jest mi źle z myślą że nad plakatem Pink Floydów wisi mały plakat 1D, albo że na tapecie mam zdjęcie Harrego... Nie, wręcz przeciwnie, jest z mi z tych super... Directioners (fanki )to najlepsze dziewczyny jakie w życiu poznałam. A chłopcy z zespołu... to ludzie których kiedyś chciałabym poznać... ot tak... są wspaniali, pełno radości i poczucia humoru... są dobrą odskocznią dla mnie po paru godzinach ciężkiej pracy, czy po stresie czy... czymkolwiek.... Kocham ich i przyznaje się do tego... bo czemu nie ?Zresztą temat jak rzeka.. mogłabym mówić o tym bez końca a i tak połowa ma to w dupie, więc zakończę.
Na koniec tylko takie pytanie...
MA KTOŚ Z WAS KONTO NA POSTCROSSING ? ALBO MA OCHOTĘ POPISAĆ ZE MNĄ LISTY ? O CZYMKOLWIEK... O WSZYSTKIM I O NICZYM.... BYLE BYM JA MOGŁA NAPISAĆ DO KOGOŚ PARĘ SŁÓW... I BYM RAZ NA JAKIŚ CZAS ZOBACZYŁA W SWOJEJ SKRZYNCE KOPERTE ZAADRESOWANĄ DLA MNIE.
JAKBY BYŁ KTOŚ ZAINTERESOWANY PISZCZE NA funny@vp.pl
BYŁOBY SUPER :)))
i wszystko jasne.
środa, 8 lutego 2012
I should have kissed you
Ojej dawno mnie nie było, spoglądając na statystykę doszliśmy do 14 tys odwiedzin więc postanowiłam napisać .. :)
Ostatnio nie mam ani czasu ani ochoty tutaj pisać...
Chyba po prostu trochę mi się znudziło...ale żeby nie było codziennie odwiedzam blogi które mam w obserwowanych, więc jestem na bierząco :)
Co by tu... hmm... od jakiegoś czasu jestem wierną Directionerką :)
Razem z moją przyjaciółką zachorowałyśmy na One Direction Infection :)
W wakacje wyjeżdżamy do Londynu by spotkać gdzieś na swojej drodze Harrego i Liama no i oczywiście zamieszkać z nimi, mieć gromadkę dzieci i szczęśliwe życie... haha.
A oprócz tego, chodzę do szkoły, szukam basistki i perkusistki do naszego zespołu ''GirlSchool'' i zapominam o porażkach...
Staram się żyć normalnie i nie zwracać uwagi na szczegóły... takie jak ten że bardzo tęsknie za osobą która wyjechała i zaczęła nowe życie beze mnie... mimo tego że obiecała że zawsze będzie... ale co tam.
A tymczasem na ja spadam na korki z chemii, a was zapraszam na >KLIK<
*_______*
piątek, 16 grudnia 2011
santa can you hear me ?
Nie ma jeszcze śniegu ale mam nadzieje ze niedługo spadnie ;p
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale zupełnie nie miałam czasu.
Musiałam poprawiać oceny, chodzić na prawko, przygotować się do koncertu, zorganizować się próbach, kończyć nagrania, pomagać mamie... masakra... ten tydzień mnie wykończył, ale na szczęście się już skończył, dzisiaj wypocznę...do wieczora tylko gdyż później wychodzę z moją ukochanką Kasieńką, jutro dziwne spotkanie z kimś kto bardzo mnie skrzywdził i o kim tu pisałam, a później odstresowanie z Irenką.
Poniedziałek- kolejny świąteczny koncert
Wtorek- próby, próby i jeszcze raz próby potem jazdy
Środa- MOJE 18 URODZINY, jasełka, i OPIJANIE
Czwartek- ...kac... jazdy, babski wieczór z my the best friend <3
Piątek- odpoczywam i pomagam mamuśce
Sobota- wigilia
Niedziela- rodzinna osiemnastka i OPIJANIE
Poniedziałek- wielki kac i leń gigant !
a później już tylko BYLE DO SYLWESTRA!
miłegoo :*** zajrze tu w najbliższym czasie :))
a to żeby obudzić w was świąteczny nastrój :)
czwartek, 1 grudnia 2011
hello december
No to mamy grudzień :)
za 20 dni moje osiemnaste urodziny <3
kupicie mi coś ? hahahaha ;p
Nie wiem co mam kupić/zrobić mojej przyjaciółce na prezent na święta ?
Macie jakieś oryginalne pomysły ? BŁAGAM O POMOC :D
hmm a co ja robię teraz ? popijam gorącą herbatkę i czekać aż przyjdzie do mnie pani która nauczy mnie chemii gdyż jutro mam ważny spr i nie mogę go zawalić :)
Nauki mam DUŻO, szczególnie teraz, męczę się by oceny były jeszcze lepsze...
Niedługo święta.. uwielbiam ten czas.. i nie rozumiem ludzi dla których jest on obojętny
bo przecież jak można nie lubi dnia 24 grudnia kiedy budzisz się rano a w domu unoszą się cudowne zapachy smażonych ryb, sałatek, bigosu i klusek z makiem ? Jak można nie lubić chwili kiedy z uśmiechem na ustach tata wyciąga cię łóżka wesoło krzycząc ze zaraz będziemy ubierać choinkę? Jak można nie lubić śmiechów najmłodszych członków rodziny którzy nie mogą doczekać się swoich prezentów ? Nie lubić psa który radośnie macha ogonem nie do końca wiedząc co się właściwie dzieje, Nie lubić tej krzątaniny babci przy dźwiękach radia w którym lecą świąteczne piosenki , podżerać wszystkiego po trochu i dostawać za to po łapach od ciotek i wujków, Jak można nie lubić chwil przed samą wigilia kiedy to widzisz cala swoja rodzice zasiadającą wspólnie do stołu ? ... JAK MOŻNA TEGO NIE LUBIĆ...ehh.. ale się rozpisałam.. mogłabym o tym bez końca :)
i na koniec...
all i want for christmas is...
sobota, 26 listopada 2011
runaway train
Tak wiem powinnam was przeprosić za to że przez cały czas męczę was zdjęciami jesieni...
ale nie mam innych... dawno nie robiłam zdjęć ale to ze znanego wam powodu :)
Wczoraj miałam piękny piątek, rodzice wyjechali więc wszyscy moi ukochani przyszli i bardzo kulturalnie popijając żurawinowego stocka spędziliśmy wieczór, noc i ranek. KOCHAM ICH <3
Chwilę temu dopiero wstałam a więc nie jestem zbyt przytomna...;p
Dzisiaj jeszcze wybieramy się na łyżwy więc postaram się zrobić jakieś ciekawe zdjęcia :D
Ps. notki pojawiać się będą po otrzymaniu co najmniej 10 komentarzy :))))
Ostatnio bardzo spadła mi statystyka :( mam nadzieję, że z czasem się nieco podniesie :)
Jeśli chcecie polećcie w swoim poście mojego bloga :) byłabym wdzięczna :)
ma ktoś ochotę kupić mi ich płytę ? xD
niedziela, 20 listopada 2011
lean on me
Ostatni dzień weekendu! WHY?! Czeka mnie kolejny pracowity tydzień, pff do końca roku mam straszny zapieprz... Wiem ciągle narzekam na brak czasu ale tak naprawdę straszliwie cieszę się każdą chwilą którą spędzam w studiu czy na próbach z zespołem który właściwie jeszcze nie ma nazwy... Jakieś oryginalne pomysły ? Pomóżcie :))
Trochę mniej radości sprawiają mi wieczory przy książkach ale takie już jest życie ;p
za 31 dni moje 18 URODZINY ! aaaaaaaaaaa! już nie mogę się doczekać :))))
somebody to lean on
ps. bardzo dziękuje za ponad 12 tys odwiedzin. Liczę na więcej ;p
ps2. Ostatnio dopytujecie się o mój blog MISERY-LOVES-ALKOHOL wiem, że ''zostawiłam'' go bez żadnego słowa, ale ja na prawdę nie mam czasu go prowadzić, może troszkę zabrakło mi na niego weny...
Może kiedyś wrócę, nie gniewajcie się :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

