:)

sobota, 15 grudnia 2012

na szybko



Przepraszam za zdjęcie haha to mój głupi ryj z wczoraj rana xD
Nie miałam zamiaru tak was straszyć na wieczór ale nic innego nie mam na laptopie rodziców ;p
Oglądam właśnie ostatni odcinek Julii i emocje biorą górę ! AAAAAAAAAA! haha

Wczoraj był super dzień... byłam z mamą na zakupach i stałyśmy przy kasie z dwoma wielkimi koszykami pełnymi róznych produktów. Gdy wróciłam do domu przyjechali do mnie moi cudowni chłopcy i bawiliśmy się przednio haha. Trip po lesie w środku nocy był straszny, Godżila mnie straszył krzycząc i rzucając się po ziemii ! Matko Boska... Ale śmiechu było duuuuuużoooo !
Kocham ich.

A dzisiaj ? to samo... tylko że u Górnej + carlo rossi i domowa pizza ! Pewnie będzie dużo zdjęć więc wyczekujcie.

A teraz spadam, bo muszę jeszcze się umyć ! aaaaa jezus jak mało czasu.
CIAO DZIUBKI ! <3




Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))



JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !















piątek, 14 grudnia 2012

zimowy spacerek



O jak bardzo was przepraszam, że wczoraj nic nie dodałam... ale to był zakręcony dzień.
Spędziłam go z najlepszymi ludźmi na całyyyym świecie ! <3
Tak jak obiecałam nie poszłam do szkoły, więc ok. godziny 12 poszłam z Górną na zimowy spacer. Miałam zamiar zrobić jej jakieś fajne zdjęcia ale na zamiarach się skończyło, ponieważ zmęczyłyśmy się samą drogą przez zaspy śnieżne i już nam się nie chciało haha. Zresztą chyba się już wypaliłam jako fotograf bo nie miałam żadnej wizji, żadnych pomysłów... niczego ;(
Powyżej widzicie ''efekty'' spaceru.
Ale spacer był udany, troche zdjęć wyszło, a najważniejsze jest to że ruszyłyśmy swoje dupska z domu ;p
Później miałam też upiec babeczki ale to też nie doszło do skutku gdyż ok godziny 18 znowu przyszła do mnie Górna.. potem przyjechał Godżila i zrobiliśmy sobie rajd białym czinkoczento do Rogalina, w drodze powrotnej zgarneliśmy Rafała i udaliśmy się do mnie na owocową herbatkę i pewne dodatki o których nie mogę tu napisać xD
Założyliśmy patologiczną rodzinkę i było świetnie. Kocham takie czwartki z nimi, w ogole kocham spędzać z nimi czas.


Dzisiaj też siedzę w domu... ale teraz muszę zacząc ogarniać dom, może w końcu uda mi się upiec te przeklęte babeczki, które za mną chodzą a nie mam czasu ich zrobić, trzeba jeszcze zrobić kilka nowych kartek i wysłać, no i zakupy świąteczne z mamą .... a wieczorem... ? Wiadomo... to samo towarzystwo... te same dodatki czyli wieczór doskonały :)
a Wy jak spędzacie weekend ?



Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))



JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !






Many kisses.
Charlie :)

środa, 12 grudnia 2012

opowieść wigilijna




Środa. 8 dni do ferii świątecznych.
No cześć misiaki co tam u was ?
Ja dzisiaj w końcu poszłam do szkoły, ale nie dosyć, że szłam na 11 to jeszcze w ogole nie byłam na lekcjach ze względu na próby do szkolnych jasełek, które wyglądały jak na zdjęciu powyżej... raz przećwiczyliśmy... ćmiczek... milion sweet fotek w lustrze i kolejny raz przelecieliśmy cały scenariusz, miałam siedzieć w szkole do 16 a byłam do 14 bo powiedziałam księdzu, że się z kimś umówiłam a on mnie po prostu zwolnił haha. Kocham takie dni.
Jutro znowu nie idę do szkoły... bo już za dużo się nachodziłam w tym tygodniu HAHA.
W piątek przyjde tylko na próby o 11 i tyle będzie mojej edukacji ;P
W tym roku na jasełkach wystawiamy opowieść wygilijną i ja wcielam się w role Ducha Marley'a uuuu rola mojego życia HAHA.
Teraz oglądam z mamą Master szefa z gordonem i tylko słysze jej komentarze '' ty debilu mogłeś to zrobić inaczej'' albo '' trzeba nauczyć się to robić''
yhy... tak mamo jeszcze jakieś kłamstwa ? haha

Ze względu na brak pomysłu na post wstawie wam dzisiaj dzieło mojej najlepszej przyjciółki. Krótkie opowiadanie jest o naszym '' związku'' i małych problemach z nim związanych.
Zresztą przeczytajcie i oceńcie.
ps. nie, nie jestem lesbijką hahaha.

Podczas, gdy wszystko wokół pokryte było zaledwie wczesnoporanną szarością, ja, wybudzona nagle, bezwiednie rozglądałam się po pokoju, próbując odnaleźć się wśród otaczających mnie przedmiotów. Nie byłam sama. Spojrzałam na leżącą obok mnie drobną postać kochanki. Cała w sennym nieładzie zdawała się być jeszcze dziewczynką. Wraz z jej widokiem wróciło wszystko. Opadłam na łóżko.
Jeszcze nie tak dawno temu ułożyłabym się blisko niej, zanurzyła palce w miękkich ciemnych włosach i zasnęła ponownie. Nie potrafiłabym już jednak tego uczynić. Teraz spoglądając na jej ciało czułam już jedynie obrzydzenie. Czystą awersję kontrastującą z czernią dłoni i twarzy ukochanej. Ukochała mnie w sobie, a od pewnego czasu nie potrafiłam powstrzymać narastającej we mnie niechęci do dotyku i każdej innej czułości przyjaciółki. Przypadkowe muśnięcie ręki niegdyś przyprawiające mnie o dreszcz podniecenia teraz wykrzywiały moją twarz w grymas wstrętu i pretensji. Czy mogłam kiedykolwiek zbliżyć się do tej kobiety na tyle, na ile mi się zdaję... Tak, nie sposób przecież wyzbyć się wspomnienia tego, co raz miało miejsce, a co pochłonęło mnie na tyle, że obraz minionych wydarzeń wciąż staje mi przed oczyma, tuż przed snem - czy też zaraz po przebudzeniu?
Wówczas nie zastanawiałam się nad tym wiele. Zbliżyłam się do niej mimowolnie, jakby przywołana letnim przywidzeniem. Wydała mi się nazbyt bliska, bym mogła nie zaznać tego, co tak nagle w sobie odkryłam..
Nie wzbraniały się nasze ciała, bo jakże inaczej leżąc naprzeciw twarzą przy twarzy, język miałby nie przytwierdzić jednej do drugiej.
To ta dziwna słabość, mająca swoje źródło gdzieś we wnętrzu, w tak obcych nam rejonach naszego własnego ciała, że zdaje się napływać z daleka.
Wspomnienie kobiety, którą niegdyś była moja przyjaciółka wydawało mi się sennym wyobrażeniem, dzikim i niezależnym od mojej woli nachodzącym mnie wedle swojego kaprysu. Zdarzało się jednak, że podobnie jak tego poranka umyślnie przywoływałam w sobie dawną gorączkę minionych wydarzeń, by móc na nowo dostrzec dawną kochankę w obcej mi teraz kobiecie. Niepotrzebnie. Wiedziałam przecież już wszystko.
[Libby]: Fantastyczną mi jesteś przyjaciółką.
Kobieta naciągnęła na siebie kołdrę, prawie cała się nią nakrywając.
[Charlie]: Hm?? Mówiłaś coś?
[Libby]: Śpij. Jeszcze wcześnie.
Tego samego dnia wróciłam do mieszkania ojca. On jeden o nic mnie nigdy nie pytał. Może poza jednym?
[Tata]: Co u siostry? Co, znowu się pokłóciłyście?..

fajne prawda ? Ja jestem zachwycona. Ma talent, moja niunia <3
Jeśli ona to czyta to pozdrawiam cię i macham radośnie do Ciebie hue hue ;*


Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))



JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !




ps2. jak podoba wam się nowy wygląd ?


Buziaaaakiiii ;**
Charlie.

wtorek, 11 grudnia 2012

lazy day



Wtorek. 9 dni do ferii świątecznych.
Kolejny dzień spędzony w łóżku, ugh nienawidzę być chora. Na nic nie mam ochoty a tyle do zrobienia... czeka mnie jeszcze odpisanie na 2 listy i zrobienie 13 kartek świątecznych... ale to dla mnie przyjemność na którą w tym stanie niestety nie mam siły ;(


Z racji tego iż nie miałam dzisiaj zbytnio pomysłu na post chciałam wam pokazać moje rysunki.























To 2 z wielu które juz narysowałam... rysuje wszystko, ulubione gwiazdy, rodzine, przyjaciół... wszystko co zapragnę. I myślałam nad tym iż to właśnie takie rysunki będę wam przesyłała z listem do was jeśli ktoś się zgłosi. Wy napiszecie mi kogo chcecie na rysunku prześlecie fotke a ja narysuje to z wielką chęcią :))

Przepraszam, że dzisiaj tak krótko ale nie chce was już zanudzać :)
Byłabym bardzo wdzięczna za propozycje tematów postów które mam umieszczać, może macie jakies pytania do mnie lub cokolwiek :)

ugh... bardzo trudno ponownie wskoczyć w popularną strefe blogosfery ;p


MUCH LOVE
Charlie <3


Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))



JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !



poniedziałek, 10 grudnia 2012

I cant live without my music






Poniedziałek. 10 dni do ferii świątecznych.
Zrobiłam sobie dzisiaj wolne, ze względu na rozpoczynającą się chorobę, męczy mnie taki okropny kaszel, że mam wrażenie iż wypluje płuca. Jutro już niestety będę musiała iść do szkoły, ale to wszystko zależy od tego jak będę się czuła jutro rano.
Gdy mama wróciła z pracy pojechałam z nią do centrum handlowego poszukać jakiś sukienek na studniówkę, oczywiście pełno różnych wzorów ale Charlie i jej specyficzna budowa ciała nie przyjmowały żadnego wzoru ani fasonu.. ani w ogole niczego. Na koniec po obejściu milion razy miliona sklepów w Orsey'u znalazłam ładną i dobrze leżącą sukienkę za niewielką cene, czyli układ idealny.
Co prawda nerwy mi już puszczały w połowie zakupów, gdyż skala mojej cierpliwości nigdy nie była wielka, ale przetrwałam i mama ze mną też, obeszło się bez ofiar xD

Przy wczorajszym poście pewna dziewczyna podsunęła mi pomysł na ta notkę.
A mianowicie spytała mnie jakiej muzyki teraz słucham.
Na zdjęciu powyżej widać moją liczną kolekcje płyt, które udało mi się uzbierać do tej pory, znajdują się w niej różni wykonawcy, choć zdecydowana przewaga to płyty rockowe zaczynając od Bon Joviego, kończąc na Sabathonie. Jestem wielką fanką muzyki rockowej od lat 60 do 90 ! według mnie powstały wtedy legendy i żaden teraźniejszy zespół nie jest w stanie ich pokonać.
Oczywiście przewijają się tam również płyty ikon popu takie jak : Beyonce, Celine Dion, Whitney Houston czy Mariah Carey.
Mam też pare polskich płyt też rockowych np : Maanam, Kowalska- Ciechowski, Happysad , Dżem, Lady pank itp.
Jest też płyta Justina Biebera My worlds haha- mój tata ją kupił na stacji benzynowej podczas wycieczki do warszawy gdyż podobała mu się piosenka Baby haha... śmiech na sali.
No i oczywiście 2 płyty moich kochanych chłopców z One Direction, których jestem fanką. Ich muzyka jest dla mnie małą odskocznią po wysłuchaniu dyskografii AC/DC  czy innych mocniejszych brzmień.
Nie będę się kryła, z informacją że jestem ich fanką bo niby dlaczego ? Możecie ich nie lubić, wasza sprawa, tak samo jak i moja czy ich slucham czy nie. Uważam, że nie powinno się oceniać ludzi po słuchanej muzyce więc, mam nadzieję, że wy nie będziecie oceniać mnie ;))
Hm... co by tu jeszcze.... stawiam bardziej na muzykę rockową z damskim wokalem... jak np Jannis Joplin, Cyndi Lauper, Suzi, Quatro, Alannah Myles itp... są dla mnie muzycznym wzorem.

To chyba na tyle :)
Pozdrawiam.
Wasza Charlie :**



Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))



JEŚLI JUŻ TU JESTEŚ ZOSTAW KOMENTARZ !


niedziela, 9 grudnia 2012

świąteczne kartki



Fajny leniwy weekend :)
Choć dzisiaj wieczorem wzięłam się do pracy i przygotowałam kolejnych 10 kartek świątecznych kartek dla ludzi z twittera :) Wyniki widzicie powyżej.
Od jutra znowu szkoła... Boże... niech już będą święta bo nie wyrobie.
Trzeba by było wziąć się do nauki bo jest masakra haha.
Wieczorem również odwiedził mnie kumpel, twierdząc, że nie spędziłam z nim weekendu więc musiał mnie odwiedzić chociaż na chwilę i od razu zarezerował następny weekend haha.
Fajnie było zobaczyć go przy drzwiach ogolonego... haha a ja kurde w pidżamie do niego wyszłam, spaliliśmy dwa ćmiki i wróciłam do domu bo buba ;p
Bierze mnie chyba małe przeziębienie bo ciągle kaszle, ale nahaszerowałam się wszystkimi specyfikami i mam nadzieję, że zadziałają ;p Bo przecież lepiej zapobiegać niż leczyć ;) Choć miłoby było zrobić sobie tydzień wolnego na chorobe xD
Obejrzałam sobie dzisiaj z Ireną mój ukochany film - Lakier do włosów <3 pośpiewałam z nimi i ponapalałam na Zac'a haha
A tak ogólnie to już więcej nic ciekawego się dzisiaj nie działo więc kończe :)
Miło jest znowu tu wrócić :)
Chciałabym żebyście więcej komentowali, byłoby mi bardzo milo, znając waszą opinie na temat bloga, danych postów czy akcji o której pisałam w poprzedniej notce :)

PS. dostałam dzisiaj pierwszą propozycje dotyczącą akcji ! Bardzo się ciesze, i licze na więcej :)



.
 Jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl ! ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;)
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))

Pozdrawiam cieplusio
Wasza Charlie :)

PS2: jeśli macie jakieś propozycje jak ulepszyć bloga i posty lub macie pomysły na jakieś fajne akcje lub konkursy prosze piszcie :) Byłabym wdzięczna :)





Charlie come back !



Wiem dawno mnie tutaj nie było.... ale mam zamiar zrobić WIELKI POWRÓT NA BLOGA ;P
Co u mnie ? cholernie zaniedbałam fotografie... BARRRRDZZOOO dawno nie robiłam żadnych zdjęć, ale nic na to nie poradzę ponieważ kompletnie brakuje mi weny i ochoty... chyba się po prostu wypaliłam. Ale myślę, że wymyślę coś równie fajnego by tu zamieszczac i was tym zainteresować ;)
Mam nadzieję, ze ktoś jeszcze pamięta o tym blogu i gdy zobaczy powiadomienie że dodałam nową notke powie '' o jak fajnie że wróciła'' hue hue.
Właśnie siedze sobie z moją przyjaciółką u mnie, gdyż robimy leniwy weekend leżąc w łóżku oglądając filmy i śmiejąc się ze wszystkiego. Jest fajnie, kocham takie weekendy. Po ostatnich imprezowych dniach przydało nam się takie wytchnienie :)
Obejrzałyśmy dzisiaj film BLIZ z  Jason Statham i musze przyznać że choć uwielbiam tego aktora to film dupy mi nie urwał ;p miałyśmy zamiar jeszcze obejrzeć horror DEMONY ale chyba już dzisiaj odpuścimy ;p
Jutro czeka nas dzień na działce czyli znowu leżenie i oglądanie eskatv ;p
Wiem super plany... ale my tak lubimy ;D

Dobra... a teraz trochę o zdjęciu powyżej... jest zrobione z telefonu... [ uhh popisałam się nie ma co] i przedstawia moją kolekcje pocztówek. PO LEWEJ: to pocztówki z różnych stron świata od moich znajomych jest ich dokładnie 230. PO PRAWEJ : to kartki z postcrossing i ich jest narazie tylko 44.
No i z tym też wiąże się między innymi mój post, jeśli chciałbyś zacząć ze mną korespondecje, lub po prostu wysłać mi kartkę z twojego miasta chwaląc się jego pięknem napisz do mnie na mejla : funny@vp.pl !   ODPISZE NA KAŻDY LIST I KAŻDĄ KARTĘ!!!
Nikogo nie zmuszam do takiego sposobu poznawania ludzi ale uważam, że to coś fajnego, wiec czemu nie ? przecież to pamiątka na całe życie ;) 
Nie szukam przyjaciół, mi chodzi tylko i wyłącznie o piękno i prostotę przekazywaną w listach, bo to zanikająca tradycja, a ja choć w jakimś stopniu chce ją zatrzymać :))



 Podczas pisania tego posta przyszedł mi do głowy pomysł na notki na tym blogu.
Może będę robiła fotki każdego dnia czegoś co zwróciło moją uwagę [ oczywiscie telefonem bo nie nosze już wszędzie ze sobą aparatu] i wrzucała je tutaj, opisując co robiłam ? No i jeśli dostałabym od was jakiś list lub kartkę to też bym to zamieszczała dziękując przy tym za to serdecznie ! Może też zrobiłabym coś w stylu kunkursów, np : po otrzymaniu 10 kartek wybierałabym najlepszą i nagradzała czymś fajnym ?
Co o tym myślicie ?
Napiszcie w komentarzu ! ;)))

BARDZO WAS WSZYSTKICH KOCHAM I POZDRAWIAM ;))))